środa, 27 grudnia 2017
Wujek
Wujek przyjechał. I od razu w domu zamieszanie. Za dużo o jedną osobę.
Przy stole brakujące krzesło uzupełniam taboretem. Nikt jednak nie chce
siadać na twardym. I talerze nie w komplecie. Dodatkowa miska jest
różowa, sztućce ze starego srebra, niesmaczne. A za stołem ciasno. I do
toalety jakaś dłuższa kolejka. Wujek wciąż coś chce! Młodych pyta o
szkołę. Nas o pracę... Nie wiemy, po co przyjechał i na jak długo.
Napięcie rośnie. Wczoraj zepsuł bidet. Szczegóły pominę.
Trudno go było potem podnieść bo swoje waży. A sen? Fakt. Wieczorem
chodzi po domu i szuka miejsca! Jeszcze nigdy nie byliśmy tak wcześnie w
łóżkach, dzieci już w trakcie dobranocki! My tuż po dzieciach.. Czekamy
tylko na chwilę zamyślenia wujka i leżymy z rączkami na koldrach. Rano
znajdujemy wujka w wannie. Żyje. Mówi, że to jego życiowa przygoda i
survival. Podejrzewam, że ktoś tu czegoś nie rozumie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wolność, Miłość, Równowaga
Stał na linie, rozciągniętej pomiędzy oknami sąsiednich budynków. To była jego pierwsza próba bez zabezpieczenia. Wiał lekki wiatr. Lina zaw...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz