Noc. Ciemno.
Nocą koszulka cienka
W ciepłej już leży pościeli
A obok jej właścicielka
Grają cicho anieli
Jej białą skórę biorę
W palce jak szczyptę przyprawy
A potem już zaraz kolej
Na ust najczulsze wyprawy
Usta jej chwytam ustami
I delikatnie gryzę
Noc, ciemno, jesteśmy sami
Po ciemku się nie wstydzę
Dotykiem jej biodra odnaleźć
Językiem policzyć uda
Usłyszeć jęki i żale
Z pieszczot te wszystkie cuda
Noc ciemna a w tej ciemności
Dwa smaki się smacznie plotą
Chcę dziś już w pani gościć
Pani też chodzi o to
A noc już w ciemność odpływa
Iskrzą się oczy i dłonie
Nie będę odpoczywał
Skoro przyszedłem do niej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz