Gdybyś teraz zadzwoniła byłbym w szoku
A gdybyś teraz przyszła też byłbym w szoku
Gdybyś wpadła na kawę i chwilę rozmowy
Przejazdem
Przed lub po podróży...
Byłbym w szoku
Po tylu latach
Bo wiesz
Chciałbym z Tobą spędzić starość i cieszyć się każdą chwilą
A tymczasem wiosną w ogrodzie milcząco kwitną kwiaty
Latem słońce wypala cienie
A jesienią blakną kolory
Nawet zima nie marznie już grudniem
Dużo się zmieniło
Piszę
Nie szukam Cię
Kochana
Ale gdybyś tu przyszła zaprosiłbym Cię do mojego życia jak kiedyś gdy byliśmy kochankami
Gdy byliśmy przyjaciółmi i kumplami
Cholera, jak tęsknię
Jesteś w każdym moim wierszu
W każdym oddechu
W każdym cichym zamyśleniu
Pewnie gdzieś wędrujesz, spotykasz ludzi, kochasz się z innymi facetami. Śmiejesz się i bogacisz
Pewnie tak
W naszym ogrodzie jest ta sama wiosna, co kiedyś
Gdybyś wróciła, moglibyśmy jeszcze żyć
Jednak, gdybyś zadzwoniła byłbym w szoku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz